Jak ubrać się na rower w trakcie deszczu? Praktyczny poradnik w pigułce



Zbliża się jesień, a wraz z nią deszczowa pora. Jeżeli jesteś zapalonym fanem jednośladów, to z pewnością nie chcesz porzucać ukochanego środka transportu. Zwłaszcza, jeżeli masz zaplanowaną dłuższą wycieczkę, lub po prostu to Twój sposób na dostanie się do pracy. Przedstawiamy sposoby na to, jak ubrać się na rower w deszczu tak, aby jazda nie była męczarnią.

Po pierwsze – odpowiednia kurtka

Najlepiej lekka i cienka, tak, aby po złożeniu zajęła stosunkowo niewiele miejsca w torbie czy plecaku, dzięki czemu zawsze możesz ją mieć przy sobie. Oczywiście na wypadek niższych temperatur warto mieć też „awaryjną” kurtkę w szafie, z membraną i dodatkowymi ocieplającymi warstwami. Nie jest to może odzież, którą łatwo przewieziemy na wypadek braku deszczu lub nagłej zmiany pogody, ale z pewnością warto się w takową wyposażyć. Zdecydowanie odradzamy jednak często polecane „poncza”, czyli płaszcze przeciwdeszczowe z kapturem, skonstruowane z jednego kawałka materiału, najczęściej folii. Nie dość, że krepują one ruchy, to w dodatku są bardzo ciężkie. Dodatkowym minusem jest też fakt, że kompletnie nie nadają się na wietrzne dni.

Oczywiście, leciutkie kurtki również mają swoje minusy. Nawet jeżeli producent próbuje wmówić wam, że jego produkt doskonale przepuszcza powietrze i pozwala skórze oddychać, to nie dajmy się nabrać. „Oddychalność” jest niemal zerowa z powodu braku membrany, która umożliwia odprowadzanie potu, przez co łatwo się w tych kurtkach zagotować. Ale cóż, nie można mieć wszystkiego.

Na zdjęciu: Kurtka rowerowa męska

Cena: 250,00 zł  149,90 zł

Producent: Silvini

kurtka rowerowa męska

Po drugie – nieprzemakalne spodnie

Tak samo, jak w przypadku kurtek, i tutaj problemem może być brak membrany, czyli wątpliwej jakości przepuszczalność powietrza. Na rynku dostępne są jednak modele grubsze i cięższe, wyposażone w specjalną membranę i odprowadzające pot. Chociaż większość kryteriów jest identyczna, jak w przypadku kurtek, to na pewno przydatnym dodatkiem będą ściągacze lub inna forma zabezpieczenia nogawek przed wlewaniem się wody, np. z kałuż.

Często pomijanym aspektem przy wyborze spodni przeciwdeszczowych jest obwód w pasie. Przypominamy zatem, aby nie zapomnieć o tym, że może się zdarzyć, że będziemy je zakładać na inne spodenki, lajkrę lub ocieplacze na nogi. Aby uniknąć przykrych niespodzianek, warto na zakupy zabrać ze sobą odzież, którą najczęściej będziemy stosować.

Na zdjęciu: Męskie spodnie rowerowe

Cena: 299,00 zł  228,90 zł

Producent: Silvini

spodnie rowerowe męskie

Po trzecie – zabezpieczenie butów

Ciężko oczekiwać od kogoś, że będzie pedałował w kaloszach czy gumiakach. Jak zatem zabezpieczyć stopy przed wilgocią, a buty przed przemoknięciem w trakcie jazdy w niesprzyjających warunkach? Jednym ze sposobów są wspomniane wyżej dodatki do nogawek spodni, ale bardziej praktycznym i uniwersalnym rozwiązaniem są ochraniacze na buty. O wyborze odpowiednich butów rowerowych pojawił się obszerny artykuł tutaj. Prosty i niezawodny sposób na zabezpieczenie wnętrza buta przed wodą chlapiącą z kałuży, czy cieknącą po nogawce spodni.

Na zdjęciu: Ochraniacze na buty

Cena: 199,00 zł  159,90 zł

Producent: Shimano

ochraniacze na buty

Uzupełnienie takiego zestawu stanowić mogą antypoślizgowe rękawiczki i czapka, gogle, kask – cokolwiek tylko przyjdzie wam do głowy. Tak ubrany rowerzysta z powodzeniem może zmierzyć się z pogodą, nie rezygnując z ulubionego środka transportu.

Dodaj komentarz